Może robię się nudna, ale pozostaje w temacie klasycznej bieli i czerni. Nie wiem czemu, ale te kolory najbardziej urzekły mnie w te wakacje mimo iż z latem zbytnio się nie kojarzą. Z upływem czasu coraz bardziej tracę ochotę na żywe kolory i krzykliwe printy. Biały topik dorwałam w lumpeksie dwa lata temu i dopiero teraz zaczęłam w nim chodzić kiedy moda na odkryte brzuchy powróciła :) W tej stylizacji z delikatnie pofalowanymi włosami czułam się trochę jak na wakacjach w Rzymie, choć Warszawa Rzymu zbytnio nie przypomina :) Całuję!

spódnica - A i M Style | top - lumpeks (Orsay) | torebka - Pull & Bear | zegarek - Tk Maxx

